Coś na szybko à la risotto
Powiedzmy to sobie szczerze – nie zawsze mamy czas na niezwykle wyszukane dania. Czasem nie zrobiliśmy zakupów, a lodówka zieje pustką. Aby nie paść z głodu i nie popaść w depresję, musimy sobie szybko z tym poradzić.
Zdarza się, że po świętach, a także na co dzień, w lodówce leży samotnie świąteczna kiełbasa, której nie mamy już ochoty zajadać w plasterkach.
Także cebula dosyć często majaczy gdzieś w szafce. Od czasu, kiedy Gaelazzo Sforza założył w XV wieku pola ryżowe, które przyczyniły się do jego promocji i uprawy w całej Europie, ryż stał się produktem obowiązkowym także w naszych domach.
Nie jest wielkim odkryciem, że ryż może być podstawą, dodatkiem do wielu dań – zarówno tych na słono, jak i na słodko. Chwała mu za to!
Po tym przydługim wstępie proponuję Wam coś à la riosotto – danie ostatniej szansy, gdy wszystkie sklepy są już zamknięte (lub otwarte są tylko te osiedlowe i całodobowe, które serwują głównie alkohol, konserwy i wczorajsze bułki).
A więc…
Czego potrzebujemy:
- średniej wielkości kawałek kiełbasy
- 2 średniej wielkości cebule lub 4 małe
- 2 woreczki ryżu
- 1 puszka pomidorów, najlepiej krojonych/mogą być świeże jeżeli mamy
- 1 puszka fasoli/może być biała/czerwona/mieszanka fasoli białej, czerwonej i ciecierzycy (taka była akurat w sklepie i był to wybór idealny)
- 1 łyżeczka kminku
- pół łyżeczki ostrej papryki w płatkach (chyba że ktoś lubi bardzo ostre dania, jeżeli nie, nie szaleć bo ostre danie uratować można potem jedynie kubkiem tłustej śmietany)
- 1/2 szklanki czerwonego wina (można ale nie trzeba)
- pół szklanki bulionu, fajnie jak jest świeży, niestety czasem trzeba ratować się kostką rosołową (patrz wyżej sklep całodobowy)
Co robimy:
- Kroimy cebulę w kostkę, podsmażamy.
- W tym samym czasie gotujemy wodę wraz z kostką rosołową (wykorzystamy ją potem) i w tym gotujemy dwa woreczki ryżu, według przepisu na opakowaniu :).
- Do zeszklonej cebuli dodajemy pokrojoną w plasterki kiełbasę.
- Podsmażamy.
- Gdy lekko się podsmaży wlewamy wino, niech się podusi, wsypujemy kminek.
- Następnie wrzucamy fasolę wraz z zalewą i pomidory.
- Doprawiamy płatkami ostrej papryki.
- Gdy ryż się ugotuje, wrzucamy go do sosu, dodajemy pół szklanki wody, w której gotował się ryż.
Mieszamy wszystko razem i voilà! Danie jest gotowe.
Klasyczne risotto przygotowuje się inaczej, o czym zapewne wiedzą bardziej wprawni domowi kucharze. Jak zaznaczyłam na początku, to danie jest szybką potrawą à la risotto – ale równie smaczną.
Smacznego!
Marta Malarska-Walczak

